FAQ

Częste pytania

Pytania, które pojawiają się przed instalacją — i te, które zadaje się dopiero później.

Podstawy

Czy potrzebuję konta?

Nie. Nie ma rejestracji, logowania ani serwera, na którym leżałoby cokolwiek Twojego. Sejf to plik na Twoim urządzeniu.

Co, jeśli zapomnę hasła?

Sejf zostanie zamknięty. Nie ma nikogo, kto mógłby go otworzyć — nas też nie, bo Twój klucz nigdy nie dociera do naszych maszyn.

Dlatego konfiguracja proponuje kilka dróg: pliki jako część klucza, drogę awaryjną z dowolnych dwóch z trzech plików, a przy związaniu z miejscem kod awaryjny. To, co sobie zapiszesz, jest właściwym kluczem zapasowym.

Czy aplikacja działa offline?

W pełni. Tworzenie, otwieranie, edycja, kopie — wszystko bez sieci. Do internetu sięgają dwie funkcje i obie tylko wtedy, gdy je włączysz: znacznik czasu zdjęć oraz otwieranie kapsuły czasowej. Pieczętowanie kapsuły działa offline.

Co opuszcza moje urządzenie?

Przy znaczniku czasu: suma SHA-256 zdjęcia, nigdy zdjęcie. Przy otwieraniu kapsuły: informacja, o którą rundę lub który beat pytamy — nigdy notatka, nigdy klucz, nigdy żaden jego udział.

Poza tym nic. Żadnej analityki, żadnego identyfikatora reklamowego, żadnych raportów awarii.

Kapsuły czasowe

Do czego służy kapsuła czasowa?

Do wszystkiego, o czym ktoś ma się dowiedzieć dopiero później: list do dziecka na osiemnaste urodziny, dane dostępowe, które zaufana osoba ma dostać po określonej dacie, notatka do samego siebie, która dziś nie ma Cię kusić.

Czy otworzę kapsułę wcześniej, przestawiając zegar?

Nie i to jest sedno. O chwili decyduje nie Twoje urządzenie, tylko podpis, który dwa niezależne beacony publikują dopiero wtedy. Wcześniej nie istnieje nigdzie — u nas również.

Co, jeśli drand albo beattime.live znikną?

Kapsułę pieczętuje się tak, że wystarczają dwa z trzech udziałów: drand, serwer klucza i Twój kod awaryjny. Gdy jedna strona odpadnie, kapsuła i tak się otworzy. Gdyby oba beacony zniknęły na dobre, zostaje kod awaryjny.

Dlaczego kod kapsuły leży w sejfie, a kod miejsca nie?

Bo mogą różne rzeczy. Kod kapsuły jest jednym z trzech udziałów i sam z siebie niczego nie otwiera, dopóki beacony milczą — w sejfie leży więc bezpiecznie. Kod miejsca zastępuje miejsce w całości. Leżąc obok zamka, w sejfie, który ktoś i tak ma już otwarty, czyniłby ten zamek bezwartościowym. Dlatego pokazujemy go raz i nigdzie nie zapisujemy.

Miejsce

Jak dokładnie muszę stać?

Domyślnie około 150 m wokół zapisanego punktu. Na ekranie odblokowania promień można ustawić na 300, 600 albo 1200 m. Niczego to nie osłabia: sejf jest związany z dokładnie jednym polem siatki, a promień mówi tylko, ile pól sąsiednich sprawdza urządzenie. Najszerszy promień kosztuje poniżej pół sekundy.

Przeprowadzam się — co z notatką związaną z miejscem?

Będzie potrzebny kod awaryjny, który aplikacja pokazała raz przy pieczętowaniu. Bez niego i bez tego miejsca notatka zostaje zamknięta. Wiązanie z miejscem wybieraj więc dla rzeczy, które należą tam, gdzie są.

Zaufanie i granice

Czy to było badane?

Konstrukcja nie przeszła zewnętrznego audytu. Dlatego dokładnie opisujemy, jak działa — zobacz opis techniczny — żebyś Ty albo ktoś, komu ufasz, mógł ją ocenić. Opublikowany raport z badania to co innego niż deklaracja własna i dopóki go nie ma, mówimy o tym wprost.

Czy możecie otworzyć mój sejf?

Nie. Nie z dobrej woli, tylko dlatego, że technicznie nie ma drugiej strony: Twój klucz powstaje na Twoim urządzeniu z rzeczy, których nigdy nie widzimy. Sąd nie mógłby od nas zażądać czegoś, co byśmy mieli.

Po co drugi sejf?

W tym samym pliku leżą dwa niezależne sejfy z osobnymi hasłami. Drugie miejsce istnieje zawsze — także nieużywane, wypełnione danymi losowymi tej samej długości. Z zewnątrz nie da się więc rozpoznać, czy drugi w ogóle jest.

Czym to nie jest: ochroną przed kimś, kto wie, że aplikacja tak potrafi. Kto zna ten plik i tę stronę, wie, że drugie miejsce może tam być.

Jakie urządzenia?

Android. Wersji na iOS nie ma i obecnie nie jest planowana.